Niechorze - wspomnienia z wakacji

Niechorze To był jak zwykle szalony pomysł mojego ukochanego męża…choć początkowo myślałam ze on tylko żartuje, po kilku dniach zaczęłam myśleć nad jego pomysłem całkiem poważnie…a mianowicie…wymyślił on nowy sposób na wakacje, chciał byśmy jak co roku wybrali się do Niechorza, ale teraz spoglądając na miejscowość Niechorze z innej, całkiem nowej strony, planował wybrać się nad morze ale tym razem…rowerami! Choć od miejscowości Niechorze dzieliło nas 200km, postanowiłam ze podejmę się tego jakże trudnego wyzwania! Zawsze mogłam w połowie drogi zrezygnować, skorzystać z pociągu i poczekać na mojego męża na miejscu czyli w Niechorzu, jakie było zdziwienie mojego szalonego męża i nie kryje ze moje tez, gdy bez większych problemów dojechaliśmy na miejsce…jeździliśmy do Niechorza co roku…spędzaliśmy tam pól wakacji, znaliśmy każdy zakątek tego niezwykłego miejsca, lecz teraz gdy dojechaliśmy tam rowerami było naprawdę inaczej, stanęliśmy przed plaza i byliśmy z siebie tacy dumni, tacy usatysfakcjonowani ze udało nam sie! Niechorze wydawało nam się jeszcze piękniejsze niż zawsze, piasek był jeszcze delikatniejszy niż zwykle, wiatr był jeszcze bardziej przyjazny,a słoneczko jakieś cieplejsze…
Przeczytaj też:


Jesteś na stronce: Świeradów Zdrój noclegi