Mielno - mors

Żeby tak nad morze, do Mielna, wybierać się w lutym? Moi kumple naprawdę oszaleli. Wszystko przez Karola. On zawsze ma takie pomysły, że niech go szlag trafi. Na portalu Mielno.pl wyszukał imprezę dla prawdziwych facetów. Też się nim czuję, ale żadna to przyjemność taplać się w lodowatej wodzie, gdy na dworze minusowe temperatury. Pojechałem, bo porobiliśmy potajemne zakłady, że Łukasz wcale do morza nie wlezie, a taki z niego chojrak zawsze. Gdyby nie to, że w Mielnie rokrocznie odbywają się międzynarodowe zloty morsów, to byśmy trafili pewnikiem w góry. Też im się zachciało. Byłem wściekły, ale postanowiłem nie pękać. Najgorzej to było się rozebrać. Oczywiście zrobiliśmy sobie super rozgrzewkę, niemniej jednak, gdy poczęliśmy się rozbierać to myślałem, że umrę z tego koszmarnego zimna. Pędem ruszyliśmy do morza i powiem, ze się mile zaskoczyłem. Woda była cieplejsza niż temperatura powietrza, więc wytrzymywałem dzielnie i wytrzymałbym dłużej niż moi koledzy. Nie myślałem, ze taki ze mnie twardziel, a jednak. Mielno dało mi nową pasję. Ja naprawdę nie upadłem na mózg, być morsem to fajna i zdrowa rzecz.


Jesteś na stronce: Świeradów Zdrój noclegi