Sopot - sierpniowi amatorzy okołofestiwalowych rozrywek

Wakacje w Sopocie udały się nam doskonale. Specjalnie wybrałem końcówkę sierpnia, bo to po pierwsze najczęściej upały i świetna pogoda na plażowanie, a po drugie czas wielu imprez. Co prawda biletów na Sopot Festiwal już nie dostaliśmy, ale szat nie rozdzieraliśmy, bo w okresie festiwalowej gorączki w mieście atrakcji jest co nie miara. Pomyśleć tylko, że pomysłodawcą tego festiwalu był Władysław Szpilman, kompozytor i dyrektor polskiego radia, którego losy poznaliśmy z filmu Pianista Romana Polańskiego. W okolicy Opery Leśnej kręci się zazwyczaj wiele cwaniaczków, którzy oferują sprzedaż biletów na koncerty, ale my nie mieliśmy szczęścia. W hotelu Sopot, gdzie byliśmy zakwaterowani, znali doskonale kalendarz imprez i nas troszkę poinstruowali. Sopotem w owe dni przemierzała prawdziwa rzesza ludzi. Ci, którzy nie załapali się do Opery Leśnej przesiadywali najczęściej w okolicach molo, albo na Monciaku. My sami zaliczyliśmy Valkyrie Pub, Pub Zeppelin, ale najbardziej odpowiada nam Club Cafe nr 5. W dzień plażowanie, w nocy imprezki, było super.


Jesteś na stronce: Świeradów Zdrój noclegi